wroclaw.pl strona główna

PILNE Duża awaria prądu we Wrocławiu! Gdzie nie ma energii?

  1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Aktualności
  4. Nie ma Kata bez Romana!

Nie ma Kata bez Romana!

Data publikacji: Autor:

Edytuj w ACMS

Reklama

Krajowe ciężkie granie utożsamiamy dziś z Behemothem. Jeszcze niedawno miejsce kapeli Nergala w powszechnej świadomości zajmował Piotr „Peter” Wiwczarek i jego niezmiennie świetny Vader. Mamy też mnóstwo znakomitych młodszych kapel – od Decapitated przez Morowe i Furię po Blindead i Obscure Sphinx. Wszystko zaczęło się jednak grubo wcześniej, od... hmm, TSA? Też. Od Turbo? Również. To wpływowe i znakomite zespoły, ale prawdziwie ciężkie i mroczne granie narodziło się w naszym kraju od powstania Kata. I ten właśnie Kat – z akustycznymi wersjami swoich utworów – wystąpi w czwartkowy wieczór (22 maja) o godz. 20.00 w klubie Alibi.

To znaczy – nie do końca „ten” Kat. W czwartek zagra we Wrocławiu grupa Kat & Roman Kostrzewski. Nie Kat – po prostu: Kat – który działa równolegle (choć nie koncertuje). To dość skomplikowana, choć w świecie rocka nie tak znowu rzadko spotykana sytuacja; rozjaśni ją szybki rzut oka na historię tego legendarnego zespołu.

Kat powstał na przełomie 1979 i 1980 roku z inicjatywy gitarzysty Piotra Luczyka oraz perkusisty Ireneusza Lotha. Debiutował w roku 1984 singlem „Ostatni tabor / Noce Szatana”, a po dwóch latach zabłysnął płytą „Metal And Hell” (zaśpiewaną po angielsku i wydaną również na Zachodzie, ten sam materiał z polskimi tekstami trafił na wydaną równolegle w Polsce płytę „666”). Tym samym Kat stał się prekursorem polskiego black metalu i rodzimą odpowiedzią na popularność takich grup jak Venom czy Slayer. Potem było jeszcze lepiej – w latach 80. do sprzedaży trafił kultowy (również dzięki okładce) „Oddech wymarłych światów”, a w następnej dekadzie do rąk fanów wpadały tak dobre albumy jak „Bastard” czy „Szydercze zwierciadło”. Niestety – w 2004 roku Kat podzielił się na dwie frakcje, z których każda uważa się za prawowitego dziedzica dorobku oryginalnej kapeli. Luczyk utrzymał szyld i nagrał w 2005 roku, z nowym wokalistą, płytę „Mind Cannibals” i niedawno album „Acoustic – 8 filmów”, a Kostrzewski z Lothem grają od tamtej pory właśnie jako Kat & Roman Kostrzewski i dotąd wydali płytę „Biało-czarna” oraz DVD „Życie po życiu”. Co ciekawe, choć między muzykami nadal iskrzy, po obu frontach sporu doszło do chwilowej i podobno absolutnie niczego niezwiastującej zgody umożliwiającej wspólne – a właściwie równoległe – firmowanie i promowanie wydanej pod koniec zeszłego roku płyty z wygrzebanymi z archiwów rarytasami Kata pt. „Rarities”.

Sympatia fanów jest raczej po stronie Kostrzewskiego i Lotha, najbardziej zagorzali mają nawet swoje ulubione hasło: „Nie ma Kata bez Romana!”. Trochę w tym zawołaniu racji, bo to chyba charyzma frontmana i jego oryginalne, kontrowersyjne i niesamowicie brzmiące teksty przede wszystkim stanowiły (i stanowią) o fenomenie tej kapeli. Muzyka również, ale jednak jakby ciut mniej... W  Alibi będzie jednak ciekawie właśnie przede wszystkim ze względu na muzykę, w klubie pod Kredką i Ołówkiem usłyszymy bowiem akustyczne wersje najlepszych numerów Kata & Kostrzewskiego pochodzące z niewydanej jeszcze płyty „Buk – Akustycznie”. Czyżby więc należało nastawić się na wycieczkę w ukwiecone rejony krainy łagodności? Oj, chyba nie. Takie wersy jak „Jest noc. / Idziesz po bruku duszy swej. / W głąb mar – oplutych szczątków mogił” zabrzmią diabelsko w każdej aranżacji.

Przemek Jurek

Bilety: 40/50 zł – dostępne w sieci ticketpro.pl i klubie Alibi.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama